Jasnowidz Agnieszka
Niedostępny

Jasnowidz Agnieszka

Witam. Posiadam zdolności jasnowidzenia, dzięki czemu dostrzegam głębiej. Pomagam znaleźć drogę do samorealizacji i lepszego życia. Do każdego problemu podchodzę poważnie i z sercem. Daję też wskazówki jako coach (publikacje są w pełnym opisie).

Więcej o Jasnowidz Agnieszce

Posiadam zdolności jasnowidzenia, dzięki czemu dostrzegam głębiej.  Do każdego problemu podchodzę indywidualnie. 

Pracuję ponad 15 lat z Klientami. Przez te lata wypracowałam swój indywidualny sposób pracy. Bardzo dużo nauki czerpię z fizyki kwantowej i totalnej biologii. Pomagam znaleźć drogę do samorealizacji i lepszego życia. Do wszystkich problemów podchodzę poważnie i z sercem. Ponieważ każdy ma swoje indywidualne problemy do przepracowania to pomagam znaleźć przyczyny  problemów i rozwiązać je Razem z Klientem. Pomagam też jako coach dając wskazówki (publikacje są poniżej). Aby poznać jakie mam podejście do pracy zachęcam serdecznie do czytania moich publikacji.

Posiadam zdolności jasnowidzenia, dzięki czemu dostrzegam głębiej. Pomagam też jako terapeuta dając wskazówki (publikacje i rozmowy) aby pomóc Klientowi rozwiązać jego trudne sprawy/ dylematy. Aby poznać jakie mam podejście do pracy zachęcam serdecznie do czytania moich publikacji.

Szczególnie proszę o przeczytanie tej: Czy jasnowidz, wróżka mogą się mylić?

Oto fragment tego wpisu: ... Poza tym istnieje coś takiego w fizyce kwantowej jak "superpozycja". Mówi ona o tym, że zanim coś się zadzieje mamy bardzo wiele ścieżek (potencjałów/ możliwości).
One już istnieją ale nie są zdeterminowane czyli wybrane. To są możliwości. Stąd też patrząc w przyszłość jasnowidz widzi potencjał, możliwą ścieżkę wyboru Klienta. To którą ścieżką pójdzie Klient zależy od niego i pomimo tego, że na teraz wydaje się że większe prawdopodobieństwo jest np. dla ścieżki A, to w praktyce może się okazać, że zostanie jednak wybrana ścieżka B. Dlatego to co widzi jasnowidz jest zawsze na stan i decyzję "TU I TERAZ".


UWAGA: szanuję decyzję wnętrza. Jeśli odmawia rozmowy lub nie chce udzielić informacji, nie ingeruję na siłę. Akceptuję wolę Klienta lub osoby o którą Klient pyta.

Dziękuję i do usłyszenia.

 

PUBLIKACJE


Czy jasnowidz, wróżka mogą się mylić?

Moja odpowiedź: Oczywiście, że tak!
Dlaczego tak jest?

Problem przeważnie leży po drugiej stronie, choć winę za złe odpowiedzi przerzuca się na jasnowidza. Choć trudno w to uwierzyć duchowość jest bardzo podobna do fizyczności. O ile jasnowidz faktycznie ma wiedzę i nie oszukuje to jego odpowiedzi zawsze powinny się sprawdzać. Niestety nie zawsze tak bywa.
Otóż to ile z czytamy z drugiego człowieka właśnie od niego zależy. Jasnowidz się nie włamuje do kogoś, nie otwiera na siłę drzwi. Rozmawia z czyimś wnętrzem, patrzy głębiej i dostaje informacje. To jakby komunikacja z Klientem na jego wyższych poziomach.

Niestety zdarza się, że osoba o coś pyta a ma bardzo dużo lęku i stresu. Przeważnie dotyczy to zdrowia. Niby chce wiedzieć a w głowie ma tylko jedno zdanie "oj nie, aby tylko nic u mnie nie wyszło, nie poradzę sobie". I wyświetla właśnie takie informacje. Odpowiedź można znaleźć ale jest przykryta pod warstwą emocji i czasami bardzo trudno ją dostrzec. Również tak samo jak w fizyczności można ukrywać informację, oszukać pole informacyjne aby dostać odpowiedź jakiej się oczekuje.

Poza tym istnieje coś takiego w fizyce kwantowej jak "superpozycja". Mówi ona o tym, że zanim coś się zadzieje mamy bardzo wiele ścieżek (potencjałów/ możliwości). One już istnieją ale nie są zdeterminowane czyli wybrane. To są możliwości. Stąd też patrząc w przyszłość jasnowidz widzi potencjał, możliwą ścieżkę wyboru Klienta. To którą ścieżką pójdzie Klient zależy od niego i pomimo tego, że na teraz wydaje się że większe prawdopodobieństwo jest np. dla ścieżki A, to w praktyce może się okazać, że zostanie jednak wybrana ścieżka B.

Dlatego to co widzi jasnowidz jest zawsze na stan i decyzję "TU I TERAZ".
Morał: Im większa otwartość Klienta - tym lepsze i prawdziwsze są odpowiedzi.


Czym jest prawdziwa gotowość na związek?

Dużo ludzi mówi o tym, że chce związku ale patrzy na to tylko od strony swojego umysłu, czyli wyraża to od strony myśli.

Czy ta informacja jest prawdziwa? 
Jeśli osoba mówi prawdę to TAK.
Czy pokazuje faktyczny stan wnętrza?
Niestety NIE.
Dlaczego?

Trzeba odróżnić wewnętrzną gotowość na związek od innych.
Wewnętrzna gotowość (ta prawdziwa) to szereg doświadczeń (także tych przykrych), których suma daje średnią doświadczeń jaki związek dla nas jest.
My nawet nie wiemy jak doświadczenia z przeszłości na nas działają. Przykładowo: jeśli rodzice mieli konflikty, dziecko to bardzo czuje i buduje na tym swój wzorzec typu: związki niosą płacz i cierpienie. Takie rzeczy w nas zostają i pomimo tego co mówimy na zewnątrz, w środku jest cały świat emocji i doświadczeń. 

Inna sprawa: to nadmierna chęć związku! Tutaj proszę uważać.
Kiedy doskwiera nam samotność i za bardzo chcemy, zgadzamy się na gorszy związek aby tylko ktoś był. Wtedy często przymykamy oczy na małe wady, zmieniamy siebie aby tylko zasłużyć na związek. Niestety w takim przypadku tracimy siebie i ciągle towarzyszy temu stres. 
Zatem prawdziwa gotowość na związek to średnia wszystkich naszych doświadczeń, przekonań, oczekiwań a nawet wyobrażeń.
Jest to nasza ocena/ analiza ekonomiczna przeszłych związków, doświadczeń naszych rodziców (to od nich bierzemy pierwsze wzorce), nasze przekonania, traumy, to co myśli umysł, co czuje psychika  i co czuje serce. Tych części w Nas, które mówią o związkach jest wiele. To tak jak z obradami w sejmie: każdy się wypowiada co sądzi o danym temacie, a prawdziwy stan gotowości do związku to średnia tych wszystkich głosów.


Rozmowy z wnętrzem

Dla jednych ludzi wydaje się to nieosiągalne, inni uznają to za naturalne a jeszcze inni sądzą, że jest to zarezerwowane tylko dla wybranych.
Więc jak to jest?

Jak często zdarzyło Wam się mieć przeczucie abyś coś zrobić, gdzieś pójść lub koniecznie zostać w domu i okazało się to dobrym wyborem? Tak działa intuicja. Daje informacje i zostawia wybór. Nie ciągnie za włosy, nie krzyczy. Informuje.

Inaczej działa umysł. Jest analityczny, szuka rozwiązań. Odpowiada też za tworzenie. Tam pojawia się idea, coś z czego budujemy. Jest zazwyczaj racjonalny i posiada energię męską, twórczą.

Podświadomość to nasz bank emocji. Stamtąd czujemy niepokój, tam są też nasze lęki. Ta część nas zapisuje wszystko co się dzieje i jeśli coś robimy, to sprawdza naszą bazę danych i podsuwa już znany wzorzec. Posiada energię żeńską, biorczą. Jeśli chcemy coś zrealizować musi przyjąć idee umysłu.

Jest też serce, które łączy nas ze wszystkim co istnieje. Tam jesteśmy sobą a zarazem połączeni z bliskimi. Jest wrotami do Nas samych.

Tych poziomów, części i wymiarów jest bardzo dużo. Każdy ma swoją rolę, swoje zadanie. I tak jak w życiu zdarza się, że części mają odmienne zdanie na dany temat. Wtedy trzeba szukać przyczyn konfliktów, wprowadzić harmonię. Wszystko lepiej się układa kiedy całość Nas dąży Razem do wybranego celu.


Dzisiaj dostałam ciekawe pytanie:
"Czy da rade w umyśle przyciągnąć do siebie miłość?"

Otóż -  umysł, a dokładniej nasza świadomość odgrywa w tym bardzo istotą rolę. Mianowicie jeśli ktoś w umyśle nie chce związku ani zmiany to nie ma co nawet ruszać tematu związku.

Są oczywiście sztuczki przyciągania umysłem miłości. Przekładając to na prosty język nazywa się to manipulacją. To wiele kursów, które uczą jak przyciągnąć czyjąś uwagę, zasiać ideę flirtu, romansu.

Ale powiecie chwila, hmmm, coś tutaj się nie zgadza. Przecież przed sekundą napisałam wyżej, że umysł odgrywa w gotowości do związku kluczową rolę a nagle piszę o manipulacji. A ja powiem, owszem. Tak, umysł musi chcieć związku. Jednak w zasobach umysłu mamy takie pozycje jak między innymi: zainteresowanie, gotowość i oczywiście ambicję czyli spełnianie oczekiwań.

Tworząc związek umysłem zaczynamy od strony tego, że: UWAŻAM, że osoba się nadaje. Jest ładna, z dobrego domu. Spełnia moje oczekiwania. UWAŻAM, że to dobry kandydat. I w sumie ma to sens. Ale co z sercem? Co z miejscem, które właśnie o tym decyduje? Czy związek poza zdrowym rozsądkiem nie powinien zawierać tej esencji Nas, tej nieopisanej i niezbadanej miłości, która nie zna czasu ani granic? Przyciąganie związku, to gotowość całego wnętrza. Co z tego, że umysł chce związku jeśli serce może być zamknięte. Ludzie nawet nie zdają sobie z tego sprawy, że czują energię. Czują, czy mogą podejść do drugiej osoby, czy jej wnętrze jest zamknięte czy też czeka z otwartymi ramionami. A co z naszymi emocjami? Czy przeszłe sprawy są domknięte? Czy urazy i ból z trudnych doświadczeń zostały przepracowane aby nie czuć lęku przed nowym Partnerem? Czy wiemy tak na prawdę kogo szukamy? Czy go określiliśmy? Jakie ma mieć podejście do tego co jest dla Was ważne? Do dzieci, do wspólnych planów. Czy idzie to w harmonii, czy też jesteście tak odmienni, że za kilka lat Wasze odmienne widzenie świata nie pozwoli stworzyć nic Razem, bo każde chce czegoś innego.

Pomyślcie o tym. "My jako osoby" to coś więcej niż tylko umysł. Jeśli chcecie przyciągnąć związek to najpierw odpowiedzcie sobie na pytania z tego wpisu.


Dzisiaj ciekawy wpis o osobach, które widzą wnętrze

Ponieważ pracując w ludźmi czasami zaglądam ciut głębiej to napisałam post pod tytułem czy jasnowidz może się mylić?
Moja odpowiedź: Oczywiście, że tak!
Dlaczego tak jest?

Problem przeważnie leży po drugiej stronie, choć winę za złe odpowiedzi przerzuca się na jasnowidza. Choć trudno w to uwierzyć duchowość jest bardzo podobna do fizyczności. O ile jasnowidz faktycznie ma wiedzę i nie oszukuje to jego odpowiedzi zawsze powinny się sprawdzać. Niestety nie zawsze tak bywa.
Otóż to ile z czytamy z drugiego człowieka właśnie od niego zależy. Jasnowidz się nie włamuje do kogoś, nie otwiera na siłę drzwi. Rozmawia z czyimś wnętrzem, patrzy głębiej i dostaje informacje. To jakby komunikacja z Klientem na jego wyższych poziomach.

Niestety zdarza się, że osoba o coś pyta a ma bardzo dużo lęku i stresu. Przeważnie dotyczy to zdrowia. Niby chce wiedzieć a w głowie ma tylko jedno zdanie "oj nie, aby tylko nic u mnie nie wyszło, nie poradzę sobie". I wyświetla właśnie takie informacje. Odpowiedź można znaleźć ale jest przykryta pod warstwą emocji i czasami bardzo trudno ją dostrzec. Również tak samo jak w fizyczności można ukrywać informację, oszukać pole informacyjne aby dostać odpowiedź jakiej się oczekuje.

Poza tym istnieje coś takiego w fizyce kwantowej jak "superpozycja". Mówi ona o tym, że zanim coś się zadzieje mamy bardzo wiele ścieżek (potencjałów/ możliwości). One już istnieją ale nie są zdeterminowane czyli wybrane. To są możliwości. Stąd też patrząc w przyszłość jasnowidz widzi potencjał, możliwą ścieżkę wyboru Klienta. To którą ścieżką pójdzie Klient zależy od niego i pomimo tego, że na teraz wydaje się że większe prawdopodobieństwo jest np. dla ścieżki A, to w praktyce może się okazać, że zostanie jednak wybrana ścieżka B.

Dlatego to co widzi jasnowidz jest zawsze na stan i decyzję "TU I TERAZ".
Morał: Im większa otwartość Klienta - tym lepsze i prawdziwsze są odpowiedzi.


Zbyt silny stres - co powoduje?

Zdecydowana większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, co dzieje się wewnątrz nich. Odczuwają emocje, stres ale ich nie rozumieją.
Czekają do dramatycznego momentu kiedy ciało się zamyka. Powoduje to wycofanie z aktywności, towarzystwa a w skrajnej sytuacji nawet z życia. Pierwszym symptomem, że coś się dzieje źle jest silny stres. Aby to lepiej zrozumieć opiszę to ciut dokładniej.

W jeden z książek zostało to świetnie opisane. W skrócie chodzi o to, że stres jest stanem nadzwyczajnej gotowości do poradzenia sobie z zagrożeniem. Tak dużym, że organizm w swoim normalnym stanie nie miałby wystarczającej siły, żeby go skutecznie przezwyciężyć. Przełącza się wtedy w tryb awaryjny. Nie dlatego, że coś się zepsuło, lecz dlatego aby zmaksymalizować swoją szansę na przetrwanie. Kiedy natomiast mózg odbiera sygnał o zagrożeniu, wprowadza cały organizm w stan najwyższej gotowości. Tym zagrożeniem nie jest koniecznie coś fizycznego typu napad czy wypadek. Przeważnie jest to bardzo trudna sytuacja lub tak silna trauma, że jeśli sobie o tym przypominamy to paraliżuje nas od środka.

Powoduje to duże problemy w ciele i psychice. W takim stanie wnętrze się zamyka. Niestety przy pracy nad takimi problemami pojawia się paradoks, że trzeba się otworzyć bo dopiero wtedy stają się dostępne te emocje, które należy przepracować.

Tutaj pracuje się bardzo delikatnie. Wnętrze musi czuć się bezpiecznie. Musi czuć wsparcie i zaufać. Otworzyć się aby się uzdrowić. To dłuższy proces pracy ale bardzo ważny w powrocie do zdrowia psychicznego jak również fizycznego.


 

Brak zmian w życiu

To bardzo ważny aspekt, nad którym warto się szczerze zastanowić.
Dużo ludzi narzeka, że stoją w miejscu, że nic się nie zmienia choć tak bardzo tego chcą.
Oki, obalmy kilka mitów. Będzie to dość brutalna publikacja ale czasami potrzeba szoku aby pewne sprawy zrozumieć.

Po pierwsze: ilu z Was czegoś chce ale nic nie robi w kierunku zmiany? Najprostszym przykładem jest narzekanie na brak pracy. Osoba siedzi i mówi, że nie ma tej pracy lub chce lepiej zarabiać. A ja zapytam? A co robisz by ją mieć? Czy tylko narzekasz, czy też faktycznie wstajesz co ranek, sprawdzasz ogłoszenia, wysyłasz zgłoszenia? Czy chcąc lepiej zarabiać robisz kursy dodatkowe, poszerzasz swoją wiedzę czy tylko oczekujesz, że za to samo co robisz od 15 lat ktoś Ci da lepsze pieniądze bez poszerzania kompetencji? Lub w najgorszym wypadku liczysz, że inni Ci pomogą znaleźć pracę lub ona sama zapuka do Twoich drzwi?

Kolejny aspekt do stare nawyki i przyzwyczajenia. Dużo osób chce zmian ale robi to samo. Chodzi tymi samymi ścieżkami. Jeśli chce się osiągnąć coś nowego to trzeba zrobić coś czego się nigdy wcześniej nie robiło.

Następny aspekt to lęk przed nieznanym. To bardzo paraliżuje osoby przed zmianą. Występuje tutaj pętla myśli, że sobie ktoś nie poradzi, że przecież może stare drogi są gorsze, to jednak znane, przetarte. Często takie osoby zostaną w gorszych relacjach, bo je znają i z lęku przed zmianą w tym trwają. Mogą mieć lepiej czy w pracy czy w związkach ale lęk odbiera tym osobom możliwość wyboru.
Inne osoby mają bardzo dużo obaw typu "co inni powiedzą". Zamiast słuchać siebie, w obawie przed wyśmianiem bądź krytyką innych - stoją w miejscu. Nie zastanawiają się nad intencjami tych osób. A może oni specjalnie to negują z zazdrości lub zawiści. Trzeba wierzyć w siebie. Przecież kto zna Nas lepiej niż my sami.

A może jeszcze tragiczniejsza wersja - oki, zgodzę się na zmiany ale nich inni zrobią to za mnie. To już całkowite oddanie własnego życia w ręce innych. Osoba staje się marionetką. Może i następują zmiany ale zgodne z czyimiś poglądami. Jeśli są w harmonii z naszymi to jeszcze pół biedy. Gorzej jeśli prowadzi nas osoba inną drogą niż chce tego nasze wnętrze. Warto jest słuchać innych, zwłaszcza jeśli mają coś mądrego do powiedzenia, ale wyciągać z tego wiedzę i samodzielnie w zgodzie z samym sobą dokonywać wyborów.

Jeśli czegoś nie zmienimy to nic się nie zmieni. Nic nie dzieje się samo, a zmiany to jedyna droga, która może doprowadzić nas do lepszego życia. Cytując klasyka – jedyna pewna to zmiana.
Otwórzmy oczy, spójrzmy na siebie z wielką łagodnością i uwolnijmy własne ograniczenia aby zmiany mogły płynąć i budować nasz świat lepszym.


O miłości i związkach

Ludzie dzwonią, piszą, oczekują, marzą ... o czym? Teoretycznie o związkach.
Dlaczego piszę "teoretycznie"?
Bo w praktyce podczas pracy wychodzi dużo ukształtowanych schematów, które warto naprawić aby otworzyć się na faktycznie dobry i zdrowy związek.
Zapytacie jakich? Już odpisuje.

Oto przykład: osoba mówi, że chce księcia z bajki, że przecież jest to możliwe. Piszą o tym w książkach, można to obejrzeć na DVD.
Dodatkowo mówi, że tak, że ona czeka, że ten wybrany książę zapuka do drzwi.

I tutaj zaczyna się element komedii.
Czy na prawdę, ale tak na prawdę któraś z Was otworzyła by drzwi obcej osobie, która późnym wieczorem dzwoni dzwonkiem do Waszych drzwi i mówi: hej, to ja, Twój wymarzony. Otwórz mi drzwi.
Czy któraś z Was by to zrobiła?
Oczywiście, że nie. Także nie dość, że fantazjujemy o czymś mało realnym to gdyby to się spełniło to zamiast otworzyć drzwi byśmy je zaryglowały i wezwały policję.

Jaki jest z tego morał? Czy można mieć fantastycznego męża?
Oczywiście, że tak!
Jak to zrobić? Zacząć od siebie. 
Usiąść spokojnie w domu. Zaparzyć gorącą herbatę, wyłączyć telefon, radio i wsłuchać się w siebie.
Przejrzeć w głowie przeszłe związki, jakie były, co się działo, czy byłyście w nich szczęśliwe, czy nie?
Zrobić listę kogo się chce, ale nie z ego (na pokaz) ale z wnętrza.
Narysować obraz swojego potencjalnego partnera. Tego jaki ma być, jaki ma mieć stosunek do życia, do pracy, do zarabiania, do dzieci.

Taki portret trzeba mieć aby:
- po pierwsze wiedzieć kogo chce się znaleźć,
- po drugie aby odrzucać osoby, które nie pasują do naszego portretu partnera bo nawet jeśli się zgodzimy na kogoś kto nie pasuje to za jakiś czas i tak poczujemy rozczarowanie,
- nosić we wnętrzu ten portret aby wszechświat postawił na naszej drodze osobę, która pasuje do portretu.

Uda się, wiem to z doświadczenia.
Powodzenia!



Metoda: Jasnowidzenie online